?

Log in

No account? Create an account
bunifacij

Журнал фотопутешествий по Виленщизне и Беларуси

Старинные костёлы,церкви и усадьбы...а в основном воинские захоронения

Previous Entry Поделиться Next Entry
Mazuryszki(Мазуришки,Мозуришкес)
bunifacij
bunifacij

Mazuryszki

Jak się przedstawia historia Mazuryszek przed zamieszkaniem tutaj Jerzego Dąbrowskiego? Pierwszą wzmiankę o Mazuryszkach znalazłem w archiwalnych dokumentach datowanych 1647 rokiem. W owe dawne czasy Mazuryszki nie były samodzielną majętnością. Należały do majątku Suderwie - Ciechanowiszki. W połowie XVIII wieku majątek ten należał do Bernarda Buchowieckiego, następnie do Michała Bułharowskiego. W 1784 roku Bułharowski sprzedał Ciechanowiszki z okolicznymi wsiami dla Mikołaja hrabiego Manuzziego, komornika i rotmistrza województwa wileńskiego. W ostatnim dziesięcioleciu XVIII wieku majątek już należy do ks. Walentego Wołczackiego, biskupa tamasceńskiego i kanonika. Właśnie za czasów biskupa nastąpił podział Ciechanowiszek, podczas którego wyłonił się samodzielny dwór Mazuryszki. W 1794 roku biskup Wołczacki odłączył od swej majętności folwark Mazuryszki z kilkunastu włókami ziemi i dwiema wsiami i sprzedał go dla Stanisława i Marianny z Morykonich Pietkiewiczów, szambelanów królewskich. Przy akcie sprzedaży powstał także inwentarz - opis ówczesnych Mazuryszek, który podaje sporo ciekawych szczegółów o wyglądzie dworu i okolic w tamtych odległych czasach. W inwentarzu czytamy: "Wjeżdżając z Suderwy na dziedziniec żerdziami naokoło ogrodzony wrota, z których idąc w lewo dom dla ekonoma dachówką kryty z kominem na dach wyprowadzonym (...) naprzeciw tego domu spichlerz nowy gontami kryty na dwoje przedzielony z dwoma tarcicznymi na skład rzeczy gospodarskich komórkami (...) wyszedłszy z obory, idąc prosto przez wrota nie opodal młyn wielki nowy na dwa piętra, cały młyn gontami kryty. Powracając z niego, idąc ku folwarkowi gumno pod dek słomą kryte z czterema podwójnymi wrotami".

Do ówczesnego folwarku Mazuryszki należały dwie liczne wioski: Kapliczniki i Łojcie. Kapliczniki liczyły 17 gospodarstw, czyli była to już duża wieś, były zamieszkane przez chłopów o nazwiskach - Wiszniewski, Karwel, Mickiel, Jodzis, Wojtaniec albo Moczulski, Mazuruk albo Praszkiewicz, Salnik, Szczerba, Misiewicz, Sieszkuć, Jarecki, Niedźwiecki, Choćko, Możejko, Sylwestrowicz. O połowę mniejszą wieś Łojcie zamieszkiwali chłopi o nazwiskach Bałasz, Jacznik, Sakowicz, Hauryła, Świlonek. Do mazuryskiego folwarku należały także karczmy w Sojdziach nad Wilią (specjalnie przeznaczona dla podróżujących Wilią flisaków i handlarzy) i Łojciach.

W samym końcu XVIII wieku Mazuryszki już są własnością szambelana Józefa Sulistrowskiego. W 1805 roku folwark zmienia kolejnego właściciela - tym razem jest nim Antoni Prozor, wojewodzic witebski. Ówczesne Mazuryszki graniczyły: z Ciechanowiszkami należącymi do Drzewickiego, pisarza ziemskiego pow. wiłkomierskiego;

z Wojewodziszkami (dawniej nazywały się Kurgiszki) Antoniego Łappy, byłego marszałka pow. trockiego; z majątkiem zakonnym (Sióstr Miłosierdzia) Białuny; z kapitulnymi wsiami Płocieniszki i Szyłany.

W latach trzydziestych XIX wieku Antoni Prozor był mocno zadłużony. Nie mogąc oddać długu, Prozor musiał pożegnać się z częścią swego majątku. Prawdopodobnie takim sposobem Mazuryszki przeszły do Teodora Iłłakowicza, jednego z kredytorów Prozora. Iłłakowiczowie władali Mazuryszkami do początku XX wieku. Po śmierci Teodora Iłłakowicza majątek (w II połowie XIX wieku) należał do jego córek Hortensji i Joanny, a następnie do innych przedstawicieli tej rodziny. Losy rodziny Iłłakowiczów w latach I wojny światowej i później nie są znane, jednak swe prawa do Mazuryszek oni utracili.

Jak już pisałem, na początku lat dwudziestych, w ramach osadnictwa wojskowego, folwark Mazuryszki otrzymał słynny weteran walk z lat 1918 - 1920, rotmistrz Jerzy Dąbrowski. Majętność w owym okresie składała się już tylko z kilku włók gruntów, ponadto był tu nieduży biały pałacyk z gankiem o 4 kolumnach, różne budynki gospodarcze, park z alejami, duży staw. Mazuryszki dla Dąbrowskiego służyły przede wszystkim jako letnisko, większość czasu przebywał w mieście, gdzie pracował zawodowo, jednak czasami przyjeżdżał tu także zimą. Możliwie, że w Mazuryszkach przez dłuższy czas mieszkała rodzina Dąbrowskiego, składająca się z żony i dwóch córek. W dobie obecnej w okolicach Mazuryszek mieszka już tylko kilka starszych osób, które pamiętają podpułkownika Jerzego Dąbrowskiego. Są to mieszkańcy wsi Ciechanowiszki i Kapliczniki. Moi rozmówcy podzielili się swymi wspomnieniami. Pamiętają Dąbrowskiego jako człowieka solidnego, dość nerwowego, nie pozwalającego z siebie żartować, niecierpliwego (jeden z moich rozmówców określił Dąbrowskiego jednym, kresowym słowem - "Oj, panie, zbrojny był!"). Kilka szczegółów z życia Dąbrowskiego, które pozostały w pamięci miejscowych mieszkańców: Podpułkownik w gospodarstwie miał kilka pięknych rumaków, kiedy jeden z nich pewnego razu zaczął przejawiać jakieś nieposłuszeństwo Dąbrowski bez ceregieli dostał pistolet i zastrzelił go na miejscu. Innego razu przyłapał pewnego wiejskiego chłopca na złośliwej zabawie mogącej wyrządzić niemałą szkodę, po czym tak "wygarbował" skórę nieszczęśnika bambusowym kijem, że drzazgi leciały ... Zresztą wiejskie dzieci bały się go.

Dąbrowski często ubierał się na wojskową modłę, chociaż widziano go także w cywilu. Co do wzrostu podpułkownika, to spotkałem się ze sprzecznymi relacjami - jedni mówili, że był wysoki, drudzy - że niski. Rodzina Dąbrowskich przebywała w Mazuryszkach do września 1939 roku. Po wojnie w mazuryskim białym pałacyku otwarto szkołę początkową, która działała do 1965 roku. Trzeba tu dodać, że szkoła w Mazuryszkach istniała także w okresie międzywojennym. Otóż kilka metrów od pałacu Dąbrowskich był spory drewniany budynek, który miejscowej dziatwie służył za szkołę. Po wojnie ten budynek został rozebrany i przewieziony do miejscowości Kalina koło Rzeszy, szkołę zaś przeniesiono do bezpańskiego już pałacu.

Dzisiejsze Mazuryszki - to liczące 4 gospodarstwa osiedle na niedużym wzniesieniu, nad płynącym w dolinie potokiem, zwanym Ciechanowiszka. Budynki byłego dworu przetrwały w stosunkowo niezłym stanie, jest biały pałacyk z widocznymi niektórymi pokołchozowymi "rekonstrukcjami". Pozostały stare drzewa i fragment sadu owocowego, droga do Szyłan wysadzona drzewami, kamienna bryła uwieńczona drewnianym krzyżem z wybitą datą "1845" i kilkoma literami, których znaczenia nikt już dziś nie pamięta. O powstaniu tego przydrożnego krzyża istniej krótka legenda, którą opowiedziała jedna z mieszkanek Mazuryszek. Na tym miejscu był kiedyś las, właśnie tutaj zginęła rozszarpana przez wilki córka któregoś z byłych dziedziców Mazuryszek. Krzyż postawiono właśnie dla upamiętnienia tego tragicznego wypadku i jeżeli data wybita na podstawie krzyża oznacza rok zgonu owej panienki, to ówczesnym dziedzicem Mazuryszek musiał być Teodor Iłłakowicz.

Zbierając materiał o Mazuryszkach i ppłk. Jerzym Dąbrowskim skorzystałem z pomocy starych mieszkańców okolicznych wsi, którzy ze swych "archiwów" pamięci wydostali wiele ciekawych szczegółów dotyczących powyższego tematu. Za pomoc wdzięczny jestem A. Niewierowiczowi, E. Tylindze, K. Wojciechowskiemu i innym mieszkańcom wsi Ciechanowiszki i Kapliczniki.


Метки:

  • 1
Советую доехать до Шилян,очень красивое место.Такое ощущение,что наша гнилая цивилизация туда не дошла

  • 1